MICHAL1234
(Użytkownik)
*
Data rejestracji: 09.08.2016
Data urodzenia: Nie określono
Czas lokalny: 20.11.2018, godzina 10:50
Status: Offline


}
Informacje o MICHAL1234
Dołączył: 09.08.2016
Ostatnia wizyta: 14.11.2018, 18:04
Razem postów: 11 (0.01 postów dziennie | 0.01 procent wszystkich postów)
(Znajdź wszystkie posty)
Razem wątków: 3 (0 wątków dziennie | 0.03 procent wszystkich wątków)
(Znajdź wszystkie wątki)
Spędzony czas online: 1 Dzień, 7 Godzin, 1 Minuta
Poleconych użytkowników: 1
Reputacja: 4 [Szczegóły]
Coins: 0C
Dodatkowe informacje o MICHAL1234
Płeć: Mężczyzna
Tryby na których gram:
  • SkyBlock
  • DayZ
  • Rust
  • Prison
YouTube: https://www.youtube.com/channel/UC-7c3D2PtNL6EIkScbZsXPA
Skype: minecraftmichal5
Nick na MC-PL: MICHAL1234
Miejscowość: Województwo Podkarpackie,Polska
O sobie: Mam na imię Michał.Mam powyżej 18-stu lat.
Lubie pisać komentarze i grać na komputerze.Interesuję się budowlanką w sumie to od dziecka a dokładniej to jeżdżeniem na koparce.Zawsze kiedy w mieście były jakieś roboty drogowe itp. to ja pomimo deszczu,śniegu,zimna,wiatru itd stałem i się wpatrywałem w koparkę i myślałem że też będę jezdził koparką.Kiedyś jak szedłem z mamą do domu w wieku chyba 6 lat koło budowy drogi.Spotkałem operatora koparki w którą właśnie się wpatrywałem.Zawołał mnie do siebie,ja ze szczęściem i radością podbiegłem.On otworzył drzwi koparki i posadził mnie na fotelu.Czułem się jak nowo narodzony.Po paru miesiącach/latach.Znów były roboty drogowe a ja akurat przejeżdżałem na rowerze i zauważyłem Tego samego robotnika,On też mnie zauważył i do mnie pomachał ja z radością pomachałem jemu i odjechałem.Od tej pory jakoś go nie widuje a jakichś napraw dróg związanych z koparkami już nie widuje.Ale ten Pan pozostanie mi w sercu na zawsze.Nie mam zbyt wielu znajomych a co dopiero przyjaciół.
Jestem pomocnym i motywacyjnym człowiekiem jak i graczem.
Czasami potrafię wpaść w szał z którego ciężko mnie "wybudzić'.Jestem osobą dość nieśmiałą.
Przez to nie potrafię się do nikogo odezwać.Ale potem to przechodzi parę razy porozmawiam z kimś i jest już dobrze.Ale i tak i tak potrzebuje kogoś kto mnie z tego wyciągnie bym nabrał pewności siebie.Nie biorę cie na litość ani na współczucie.Po prostu musiałem się komuś wygadać.Mam ograniczenia życiowe i to nie przez rodzinę czy znajomych.Przez moje Cechy jak chociażby: nieśmiałość,wsydliwość,strach,stres,brak odwagi.Przez Te cechy co raz częściej nie chce mi się żyć.Pewnie uznasz mnie za osobę psychiczną że parę razy próbowałem się zabić ale spróbuj zrozumieć takich jak Ja.Możesz mnie wyśmiać,możesz się nade mną znęcać ale uwierz nie jest mi łatwo a ty swoim zachowaniem jeszcze bardziej mnie dołujesz.Rzadko co spotykam osoby które mnie pocieszają,pomagają.I właśnie dlatego że jak inni nic nie mogli zrobić dla mnie To ja moge zrobić coś dla nich.Rodzina mi to wypowiada:"Masz w sercu Wielkie Miłosierdzie tylko je ukrywasz od świata".Mnie się już nie da pomóc ale są ludzie którym się da.Więc skoro ja nie otrzymałem od ludzi miłosierdzia tak ja daje moje miłosierdzie komuś innemu.Bezdomnym by nie czuli się samotni i odrzucani.Biednym by czuli że ktoś ich wspiera.Chorym by wiedzieli że ktoś nad nimi czuwa.Starszym by wiedzieli że są tacy ludzie którzy nie przekreślają kogoś względem koloru skóry,choroby,wieku czy stanu.Prawdę mówiąc marze o tym żeby ktoś mnie zrozumiał, mnie wspierał,rozśmieszał i lubiał.Codziennie o tym wspominam w moim sercu, i myślę że kiedyś będzie taka osoba.
Chciałbym choć przez jeden dzień tak mieć.Nikt mnie nie szanuje i nie wie co musiałem w życiu przechodzić żeby być tu i teraz.Od nikogo nigdy nie dostałem wsparcia,poszanowania,pomocy,współczucia.Nikt mnie nie rozumie, nikt nigdy nie przeżył tego co ja.Nikt nigdy do mnie nic miłego nie powiedział.Każdy mnie musiał ciągle wyzywać,bić,poniżać,maltretować,zadręczać.Każdego dnia myślę nad swoim życiem, co jeszcze bym mógł zrobić ale jedyne co przychodzi mi na myśl to odebranie sobie życia.I tak niedługo to zrobię, bo już dużo w życiu przeszedłem sytuacji o których nie warto wspominać, i już nie wytrzymuje psychicznie.Przez to popadłem w depresję z której się wyciągnąłem w młodym wieku ale ona powróciła nie dając mi niczego za co bym mógł się złapać.Nie wiem jak to dalej będzie.Oczywiście nie nie jest coś w stylu że się użalam nad sobą licząc na nie wiadomo co - Nie.Po prostu nie mam nikomu tego powiedzieć co we mnie siedzi, co czuje..
Przyjaciół brak, znajomych też nie ma...
Samotność to okropna rzecz.Prawie codziennie siedzę w domu, w pokoju, nawet światła nie zapalę.Moje życie gaśnie powoli, nic nie zrobiłem w tym życiu, nie doświadczyłem uczucia przyjazni czy miłości.Nie wiem jak to będzie już...

Moje Reakcje
Top otrzymanych reakcji
2
1
Top rozdanych reakcji
1


Dane kontaktowe użytkownika MICHAL1234
PW
Gablota
Ten użytkownik aktualnie nie posiada żadnej nagrody.

Krone

18.11.2018, 23:04

Abc_PL

04.11.2018, 17:43

SynVipadziobaka

08.10.2018, 18:36

Nacioszeczek

31.07.2018, 09:47

Hertol

31.07.2018, 09:13